6o.
Zbliżają się święta i po raz pierwszy spędzę je w swoim mieszkaniu. Muszę się dużo nauczyć, ale myśle dam rade. Chciałabym aby te święta były "świąteczne". Postaram się żeby stała choinka a wigilia była udana. Zawsze czekałam na ten etap w moim życiu a kiedy w końcu nadszedł trochę się go boję choć nie mam powodów ponieważ nie jestem sama, a jednak.
Na sylwestra również nie mam planów. Zresztą od kilku lat ich nie mam. Chyba się starzeje bo nie mam ochoty na zabawę.
Co w domu? No dobrze. Już mam firanki w kuchni(nie takie jakie zawsze chciałam mieć ale przynajmniej nikt mi już nie zagląda do okna), lampy też wiszą(poza kuchnią). Jest jeszcze pare rzeczy do kupienia jednak z miesiąca na miesiąc coraz mniej. Mieszka się Nam dobrze, nie narzekamy(przynajmniej ja).Jest mi dobrze. I niech tak pozostanie.Amen.
-=niQa=- 2010-12-05
skomentuj (9)
59.
Uwielbiam to uczucie kiedy wracam do mojego mieszkania. Jest tu cicho, czysto, wszystko leży na swoim wyznaczonym miejscu. Mimo iż jak wracam nikogo tu nie ma to nie smuci mnie to. Wiem, że nie mieszkam tu sama. Nie czuje się tu obca. Nareszcie mam dom do którego chce wracać. Całe życie mieszkałam tam gdzie musiałam i z kim musiałam a nie lubiłam. No po prostu mieszkanie z moim ojcem to raczej nie jest coś co wspominam dobrze. Wracanie do domu bez duszy. A teraz to bajka mimo, że jest ciężko..czasem bardzo bo kasy nie przybywa a rachunki rosną to jest Nam dobrze. Aż czasem sama się sobie dziwie..
Jest tu jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Nawet głupich zasłon ani firan nie mamy, ani lamp. No bo po prostu nie mamy pieniędzy :(
-=niQa=- 2010-09-23
skomentuj (2)
58.
Ja tu czegoś nie rozumiem. Jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym człowiekiem i kochać się bez zabezpieczeń wiedząc, że można wpaść i mieć dziecko na które nie ma się pieniedzy! Naprawde nie wiem czym ta osoba się kierowała. Są dwa wyjścia. Pierwsze : ta osoba kompletnie nie ma rozumu który by podpowiedział, że tak się nie robi. Drugi: nie stać go na gumki. Jedno dziecko zrobić dziewczynie to nie wyczyn.. Wyczynem jest je wychować na porządnego obywatela! Jednak zrobić drugie dziecko innej dziewczynie i wziązać się z nia mimo iż ona już posiada jedno dziecko to dla mnie czysty idiotyzm! Jeszcze jak ma się pieniądze, urodę i plany na życie oraz poczucie własnej godności to jeszcze. Ale jak się jest biednym brzydkim chłopczykiem który nie umi być dobrym ojcem to przeginka. Jak można być tak nieodpowiedzialnym??? Miłość? No nie wydaje mi się aby to było to uczucie które wiąże ludzi do końca życia. Dziewczyna jest biedna i nie wiem czym on się kierował wybierając ją. Chyba poprostu niefart losu. Życie lubi płatać figle. A niestety ludzie za te figle muszą płacić.
Jedni nie mają nic i są ze sobą szczęśliwi inni mają wszystko i cały czas czegoś im brakuje. "Po co mi pieniądze jak nie mam rodziny?" To właśnie kierowane w moja skromną osobę spowodowało iż zadumałam się. Zadałam sobie pytanie czy idzie mieć pieniądze i porządną kochającą się rodzine? Bieda powoduje, że ludzie jeszcze bardziej się do siebie zbliżają bo mimo biedy chca ze sobą być i nie pozwolą aby jakieś tam durne kolorowe papierki bądź monety spowodowały ich rozłączenie. Natomiast są rodziny gdzie są pieniądze. Ludzie mają kilka samochodów, dwa domy, o kaske się martwić nie muszą a jednak nie są szczęśliwi. Niektórzy myslą, że jak mają kase to ona wszystko zalatwi i nic więcej nie trzeba już robić bo za pieniądze da się kupić wszystko w dzisiejszym świecie. Nic bardziej mylnego. Miłości,takiego prawdziwego gorącego, pełnego romantyzmu uczucia nie da się kupić. Dlaczego? Są oczywiście ludzie którzy są wyjątkiem od tej reguły, ponieważ od każdej są wyjatki. Ta reguła nie jest odosobnionym przypadkiem. Są ludzie którzy dorobili się wspólnie majątku który pozwoli im żyć na bardzo wysokim poziomie. Natomiast są takie związki w których tylko jedna ze stron zasłużyła na życie w bogactwie i perfidnie wykorzystuje ten fakt i nie dba już o nic więcej tylko o swoje cztery litery. Nie zajmuje sie domem, mężem, dzieckiem..liczy się tylko Ona. A mąż? Jest zbyt głupi żeby odejść. Po co zapewnić dziecku normalny dom z miłością w środku jak można dać mu same pieniądze przepisując na niego majątek. Same pieniądze, bez miłości. To smutne, że ludzie nie widzą jak bardzo marnują swoje życie. Życie którego inni im zazdroszczą. Ja osobiście nie chciała bym się już martwić o kase. Tak jak to robie w tym miesiącu. Już mi niedobrze się robi na samą myśl wykminienia co by tu zjeść żeby przeżyć. Jednak wiem na co się godziłam więc teraz to mam. Od samego początku wiedziałam, że nie będę miała kolorowo. Nie myslałam, że aż tak bardzo. Zawsze wmawiałam sobie coś w stylu " jakoś to będzie " ale mam już dośc takiego myślenia. Chciałabym w końcu jakoś zaplanować swoje życie. Wiedzieć jak mam postapić żeby nie zmarnować mojego życia. Każdy by chciał, nikt tak jednak nie potrafi.
-=niQa=- 2010-09-07
skomentuj (2)